Muza do czytania (będzie troche śmiesznie )
#Zayn#
zauważyłem że klaudia chce mnie prześcignąć więc przyśpieszyłem
-wygrałem!!!!! - krzyknąłem
wyszłem na brzeg basenu i pokazałem palcem na swój policzek mówiąc :
- a teraz nagroda- uśmiechnąłem się łobuzersko
- pierwsza Sandra -zaczeła bronić się klaudia
#Sandra# (będzie xd)
podeszłam
do nailla chyba mnie nie zauważył dobra raz kozi śmierć i bęc odwrócił
się i pocałowałam go on oddał pocałunek na co się ździwiłam gdy się
oderwaliśmy od siebie zrobiłem się czerwona jak burak.
- przepraszam ...-powiedziałam cicho
podniusł moją brode do góry, uśmiechnął się i powiedział :
-nic się nie stało
popatrzyłam na klaudie a ta stała wmurowana w podłoge , a wszyscy klaskali i krzyczeli uuuuu...
#Klaudia#
-Teraz twoja kolej - powiedział zayn
-musze? - zapytałam
-tak - odpowiedział łobuzersko
- Nawet nic nie kombinuj - powiedziałam
- Dobra -powiedział pokazując ręce w geście obronnym
i już to nie było takie straszne współczuje mojej sister jak ona się teraz czuje nie wyobrażam sobie być teraz na jej miejscu
- dobra musimy iść zaraz będzie tu lekcja -powiedziałam zbierając swoje rzeczy po czym skierowałam się do szatni
-Sandra jak było - powiedziałam
- emm....emm dobrze -powiedziała jąkając się
-yhm napewno???-powiedziałam sarkastycznie
-no dobra było super- powiedziała gdy skończyłyśmy się przebierać
nagle
usłyszałyśmy jakieś szmery za drzwiami po czym szybko chwyciłam za
klamkę i otworzyłam drzwi 5 wariatów upadło na siebię uśmiechając sie
- Słyszeliście- zapytała moja sister
-Nie skadże-odpowiedzieli
-Dobra idziemy was oprowadzić po reszcie sal-powiedziałam
-Dobra po koleji to sala do matematyki, chemi ,fizyki , biologii ....(itd.)-mówiłam dopuki nie zatrzymałam się przy sali od gimnastyki
-A to moja 2 ulubiona sala - wskazałam palcem na sale gimnastyczną
-A to moja 2 ulubiona sala - wskazałam palcem na sale gimnastyczną
- A jaka jest twoja 1 ulubiona sala???-zapytał louis
-Moja ulubiona sala .... sala od muzyki -powiedziałam
-A sandry??- zapytał niall
-Moja ulubiona sala to sala od plastyki-powiedziała
- dobra teraz do kawiarenki i musimy iść do domu - powiedziałam
-Aha - powiedzieli smutno
-Skręciliśmy w strone kawiarenki my to tak nazywamy większość mówi na to mini-barek
-Dobra co chcecie kawa, cola, ciacho- zapytałam
-Ciacho!!!- wydarł sie niall
-Coś jeszcze ??- zapytałam po raz 5 bo nikt chyba oprócz zayna mnie nie słuchał
-Kto chce kawe ręka w góre- ręke podniósł tylko zayn
-Jaką??- zapytałam
-Frappe -powiedział
-Dobra 1 ciacho ,2 Frappe ,reszta cola ok??-zapytałam
Podeszłam do kasy by zapłacić ale KTOŚ mi przeszkodził tym ktośem był zayn
-Ej Ja płace - powiedział podając wyznaczoną kwote sprzedawczyni
-Ale......-zaczełam
-Nie ma ale.- skończył
-To chociaż ci pomoge to zanieść do stolika-powiedziałam
-Nie musisz pomagać- powiedział
- Ale chce- odpowiedziałam uśmiechając się
Pogadaliśmy troche o nich i wypiliśmy wszystko
-Musimy sie zbierać - powiedziałam
-Szkoda, nie możecie zostać??- zapytali z nadzieją
-Nie możemy może kiedy indziej się spotkamy- powiedziałam ale wiedząc że są gwiazdami to nawet czasu dla nas nie znajdą. :-(
Wyszłyśmy a oni o czymś gadali....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz